wtorek, 9 lutego 2016

Zebia mania i plażowa sesja :>

Cześć!
Czyżby znowu mnie zabrakło?
Czyżby znowu była przerwa?
Czyżbym miała lenia?

Nie, na szczęście (lub nieszczęście ;P) było to tylko chwilowe.  W niedzielę wybrałam się nad morze, wraz z moją mamą i psiakiem. Oczywiście wraz ze mną wybrała się 1/4 mojej kolekcji, co powoduje brak możliwości opisania wszystkich moich towarzyszy. I tak nie robiłam zdjęć każdemu modelowi- byłoby to zbyt nudne. Mam teraz bardzo dużo do zrobienia:
- spakowanie się na zimowisko (czytaj dalej)
- uczenie się (taaa, na pewno)
- rozmyślanie o moich urodzinach
Na dodatek w tydzień mam przeczytać "Kamienie na szaniec", ze względu na harcerstwo. Z okazji moich urodzin (13.02) dostałam książkę "Sztuka Rysunku" oraz "HeartLand" 3-4. Mam w planie wybrać się także na Cavaliada w Warszawie. Może pojawi się jakieś stoisko z Breyer :3 W takim wypadku na pewno wrócę z jakimś. Po drugie porobię zdjęcia skoków i ujeżdżenia i wrzucę je na bloga. Od 13.02 do 18.02 mam Zimowisko Harcerskie- więc postów w tym czasie zabraknie. Mam nadzieję, że po powrocie nie zanudzę was moimi przemyśleniami (a mam zamiar umieszczać je na blogu ;)).
Dobrze, ale przejdźmy do zdjęć. Jeżeli kilka jest ruszonych, to przepraszam. Trudno mi je rozróżnić...
Oto one:

Pierwsze były robione przy strumyku. Uwielbiam tę scenerię. Idealnie pasują do niej te dwa modele, a mianowicie Majka i Cadny.
 Dzika klacz Przewalskiego. No jaka sesja w lesie mogłaby się odbyć bez niej (i Tabuna) ?
Klaczka ma na imię Sepia i jest robiona na modelu klaczy Dartmoor (?)
 Kolejny strumyczek.
 Gwiazda każdej mojej sesji.
Dobrze wam znany Tabun.
 Tym zdjęciem jestem zachwycona. Nie dość, że klacz ma mokrą sierść (wiatr, prąd i mała równowaga) to jeszcze ta mini skarpa. Kocham to <3
Oczywiście jest to Fryza, klacz, która miała być ogierem. Nwm.
 Model, do którego długo się przekonywałam. Ta bezimienna klacz długo czekała na miejsce na półce. Jednak po kilku zdjęciach widzę, że ma swój urok.
 Mój (znów bezimienny) custom. Teraz jest klaczą Apalossa. Fajnie wygląda pod siodłem, a to słońce z tyłu sprawia, że zdjęcie jest jeszcze piękniejsze.
 A tutaj tylko nóżki.
 Denar. Ogier z Collecta. Moje marzenie, które spełniłam około rok temu. Nie chciałam kupować go przez internet. I pewnego dnia znalazłam go w Rossmanie. Zakochałam się...
 Robiąc zdjęcia Vedze ujrzałam trochę większą "figurkę"
Jakiś mężczyzna jechał na koniu wolnym kłusem (potem stępem)
Jeżeli mam być szczera to to jest właśnie moje marzenie. Przegalopować całą plażę.
 Tutaj jeszcze zdjęcie, gdy go zobaczyłyśmy.
 Atlas nad brzegiem. Taki zamyślony ^^
Vega i Atlas ostatnio się zaprzyjaźniły. No bo jak zdjęcie to w parach, nie?

A teraz trochę informacji:
Ostatnio mam fazę na Zebry. Uwielbiam, kocham i .... No oczywiście nie tak jak konie, ale jednak. Jest to moje ulubione dzikie zwierzę. W swojej kolekcji posiadam dwie figurki zebr:
Zarę i Sinbada.
Jeżeli ktoś nie wie ,o które chodzi to o samicę i źrebię Zebry Schleich. Jeśli chcecie mogę wrzucić opis. Źrebaczka polecam. Jest przecudny! Stoi w rozkroku i wygląda na małą "ofermę"
Nie robiłam im zdjęć w plenerze, ale chyba najwyższy czas zacząć.
Dziękuję, że wytrwaliście do końca mego pisania ^^
Do opublikowania!
Apka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz