Cześć!
Jeżeli znowu zacznę przepraszać to cały post przepełniony będzie poczuciem winy- a tego nie chcę.
A więc od razu przejdę do rzeczy. Jak wspomniałam w poprzednim poście- byłam na Cavaliada.
Może to kwestia tego, że byłam tam rok temu... Nie wiem. Po prostu w tym roku było mniej ciekawie. Pomimo zakupu figurki, nie czuję się zadowolona. Brakowało mi czegoś. Oczywiście było tam wszystko co kocham:
- Konie
- Więcej koni
- Nachosy
- Figurki <3
Żadnego Breyera nie przywiozłam. Chociaż bardzo chciałam.
Jeżeli chcecie więcej zdjęć z Cavaliada to napiszcie, mam ich koło 190 :)
Kucyk <3
Wczoraj odwiedziłam plażę wraz z rodziną i psem. Oczywiście ja nie pójdę nigdzie bez figurek i aparatu. Więc popstrykałam kilka zdjęć. Nie wiem czy nie są ruszone- tak, tak jestem ślepa.
Tak. Sprzedałam się :)
Mały sztorm
Mały sztorm part 2
Hidalgo idealnie tu pasuje.
Elipsa na brzegu.
Znowu Hidalgo..
***
" Biegnę po komentarze "
Wiem, wiem w tym poście jest więcej zdjęć niż treści, ale właśnie tego mam najwięcej.
Po domu chodzę cała promienna, a to za sprawą pewnej osoby <3
Ale przynudzać nie mam zamiaru, więc na dzisiaj to koniec.
Do napisania, Apo!
















Zdecydowanie muszę kiedyś pojechać na Cavaliadę! A co do zdjęć, to nie rób kilku identycznych (chodzi o kąt, jeszcze z tym samym koniem...). No a koń z kółeczkami w dwójkach średnio pasuje na plażę ;)
OdpowiedzUsuńZdjęcia niestety mogłam robić tylko z takiego kątu :) A co do Elipsy (bo chyba o nią Ci chodzi) to ma zamiar utworzyć nową zakładkę na blogu, o nazwie "Moja kolekcja". Potrzebowałam do niej wyraźnych zdjęć i wpadłam na pomysł wzięcia kilku koni ze sobą. Chodziło o to by była wyraźna. Ale i tak dziękuję za komentarz ^^
OdpowiedzUsuń