czwartek, 28 stycznia 2016

Dużo o niczym.

Cześć! 
Dzisiaj trochę ma szybko. Jak pisałam w poprzednim (?) poście, jutro jadę do rodziny. Posty będą więc dopiero w poniedziałek. Może nawet ze zdjęciami z jazd :3 Akcesoriów w najbliższym czasie nie będzie- brak kleju :/ Za to powinno być dużo fotek z sesji. Na przykład takiej leśnej z udziałem RCH i Harley'a. Oczywiście nie zabraknie mego ukochanego rumaka (czytaj Pancza) Na pewno się pojawi ;) Jeśli będę miała trochę czasu to sięgnę po szkicownik i coś wymaluję. Może jakie konisko się trafi ;p Szczerze mam dużo rysunków, jednak nie jestem pewna czy są  tak dobre jak powinny... No bo co innego można robić na lekcjach ,jak nie rysować. Mam od groma do przeczytania:
- Hobbit
- Kroniki Archeo (1 i 2)
- Kary Klejnot
- Heartland
Ogólnie polecam książkę " Księga wyzwań Dash'a i Lily". Jest cudowna! Nie ma w niej nic o koniach, ale za to jest romantycznie, a ja to kocham <3 Odrobina przygody, przekleństw, poglądów, miłości i książek jeszcze nikomu nie zaszkodziła. 
Heh, muszę już kończyć- sen (i książka) wzywa.
Do napisania!
Apka

środa, 27 stycznia 2016

Koński katalog.

Cześć! 
Dziś będzie trochę nietypowo, ponieważ nie będzie zdjęć :/ Niestety nie miałam czasu ani okazji wyjść na jakąś sesję. Na szczęscie w ten weekend jadę do mojej rodziny i może tam porobię jakieś zdjęcia. Wezmę kilka modeli (może nawet Breyer) i wrzucę na Bloga. Ale zmieńmy temat na trochę ciekawszy. Dzisiaj będąc w centrum handlowym, zajrzałam do sklepu ze Schleich w poszukiwaniu modeli 2016. Znalazlam tylko źrebię Mustang i źrebię TWH. Żaden do mnie nie przemówił wiec wracałam z pustymi rękoma. Jednak przy wyjściu coś skłoniło mnie do zapytania o katalog 2016. I był!  Nieco zdziwiłam się na jego widok. Jest bowiem dwa razy większy od starszych wersjii. Od razu zajrzałam do środka. Większość modeli było mi znanych dzięki blogowi Capricorn Meadow. Ucieszyłam się jednak na widok jeźdźca WKKW. Stwierdziłam, że musi do mnie trafić ;) Podobnie jak źrebak Pinto oraz rodzina Clydesdale. No, może jeszcze kilka innych modeli. Po powrocie do domu okazało się, że moja "podłogowa" stadnina wymaga ogarnięcia. Poustawiałam wiec konie i figurki ludzi w realistycznych pozycjach, siadłam na łóżku i zaczęłam pisać post. Z góry piszę, że w weekend mało prawdopodobne są posty. Brak dostępu do konta bywa uciążliwy 😞 Jak sądzę moje lenistwo nie pozwoli mi wytrzymać w postanowieniu "jeden post na dwa dni, lub na jeden", ale staram się jak mogę .

Do napisania, Apka 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Nasi ulubieńcy + informacje.

Cześć!
Z tego co pamiętam nie pisałam nic o mojej stajni koni Schleich. A więc tak: stajnia nazywa się Ameryka. Nie pamiętam dlaczego- tak po prostu mi się nazwało. Koni jest 50 (z tego co ostatnio wyliczyłam :p) Tylko pamiętajcie, że kolekcja a stadnina to u mnie co innego. Mniejsza część koni mieści się na półce- reszta w stajniach. W stadninie mamy wiele koni. Od spokojnych wałaszków, poprzez potulne klacze ,aż do narowistych ogierów. Moim ulubieńcem z koni pod siodło jest klacz i ogier Hanowerski. Mówię tutaj o starszej wersji. Klacz ma na imię Elipsa, ogier Kasztan. Kasztan jest prywatnym koniem córki właściciela stadniny- Kingi. Elipsa za to jest trudną klaczą po przejściach. Specjalizuje się w ujeżdżeniu. Moim kolejnym ulubieńcem jest wałach Apalossa Atlas. O nim pisałam w poprzednich postach. Konik jest niezwykle spokojny i cierpliwy. Przyjechał do nas z cyrku. Klaczą, którą uwielbiam jest klacz Camargue, Angora- drugi koń prywatny Kingi. Ta pani ma swój charakter. Nienawidzi skakać na parkurze oraz jeździć pod siodłem. Została odkupiona przez Kingę kilka dni przed końcem (jeśli wiesz o co mi chodzi- rzeźnią). Ufa tylko swojej właścicielce. W naszej stajni oźrebiła się z ogierem Bergamo, rodząc bezimienne źrebię. Jeśli mam być szczera ulubieńców mam wiele. Jednak zawsze będę kochać Tabuna <3 Za jego pozę, jego maść (no i za malowanie też :p) i jego szczotki. Jeśli was to ciekawi, moim pierwszym koniem schleich był ogierek Perszeron (źrebak). Wtedy byłam mała i nie rozróżniałam płci. Stąd teraz mam Fstążkę. Nie, nie mam dysortorafii, po prostu takie imię wymyśliłam. 
A teraz ktoś, kto jest ze mną od początku bloga i jeszcze wcześniej...
Panie i panowie powitajcie:
Mojego kota!
Jest to moja "muza". Zawsze mnie inspiruje i wspiera. Zwłaszcza wtedy kiedy mnie drapie i swoją pozycją wyraża brak zainteresowania mną i aparatem :). Jednak są zdjęcia, na których widać cały urok i bezbronność tego stworzenia.
Oto kilka scen z życia mojego kota:
 "Ale jak to poniedziałek?! Znowu?? Przecież był już tydzień temu!"
 "Właśnie sugeruję tobie człowieku, abyś mnie nakarmił. Teraz!"
 "Coś mówiłeś? Musiałam przeoczyć."
 "Ja śpiem... Nie przeszkadzaj."
"Naprawdę jeszcze nie skomentowałeś?"
A więc mój kot was pozdrawia i do jutra!
Apka

niedziela, 24 stycznia 2016

Leśna boginka- klacz z Collecty.

Cześć! 
Dzisiaj będzie o sesji w lesie. Stwierdziłam, że nowy model z poprzedniego posta, wymaga zimowej sesji. Wzięłam plecak, kilka modeli i telefon. Znalazłam korzeń, gałęzie i sceneria gotowa.
Starałam się, aby zdjęcia były realistyczne. Jeśli nie wyszło- to trudno! Raz się żyje, nie? :p
Wybrały się ze mną:
- Klacz Knabstrupper z Collecty
- Ogier Andaluzyjski- Kamaro
- Klacz Tinker Kara (to nie jest imię)
- Jeździec z Kalendarza Adwentowego- Martyna
- Wałach Apalossa- Atlas
- Klacz Lipicańska- Gracja

Pierwsze leśne skoki... Czy widzicie tutaj kogoś jeszcze?
 "A bryknę sobie, tak dla wprawy!"
 "Poczekaj chwilkę, nie daję rady!"
 "Uciekam! Ktoś mnie goni!"

"Walczmy więc!"

A tutaj nasza Biel wybiega z lasu... Chyba najpiękniejsze zdjęcie z wyprawy.

 Taka tam jazda rekreacyjna :)
 Czarno na białym widać, że dobrze się bawią. ;p
 Konik w liściach. A naokoło biało... Taka jesień zimą.

 Kocham ten model i to zdjęcie <3
"Czo tam chowasz?"

 "Nie dam się złapać kamerze!"
Szczerze wyróżniają się tutaj tylko kropki, prawda?

Jutro może napiszę więcej. Do napisania!
Apka

sobota, 23 stycznia 2016

Nowy mieszkaniec :>

Cześć!
Dzisiaj znów o Collecta (a podobno tak nie lubię tej marki :p).
Byłam w Rossmanie i- jak zwykle- odwiedziłam półkę z Collecta. Rozglądam się w poszukiwaniu czegoś ciekawego. I nagle rzuca mi się w oczy biały kolor! Patrzę na górną półkę a tam:
Klaczka Knabstrupper!!!
I tak oto pusty boks zajęła kolejna figurka z Collecty...
Oto ona: 
 Pozycja jest niezwykle dynamiczna <3
Można robić jej zdjęcia w różnych pozach, jednak ja nie miałam czasu ich wypróbować.
W tym miejscu pragnę podziękować Capricorn Meadow, dzięki której zakupiłam ten model.



 Małe porównanie z Platyną ;)
A oto mój custom:
Powtórka ze Schleich, klacz Tinker z 2003 roku. Leżała na półce, kurzyła się więc wzięłam pędzel i stworzyłam karuskę <3



 To zdjęcie kocham! Nie wiem jakim cudem, ale mi wyszło! Wyjątkowo...

Tutaj porównanie z poprzednią wersją :)
Pozdrawiam i do jutra!
Apka

czwartek, 21 stycznia 2016

Hejka!
Dziś będzie o moich wyrobach dla Schleich'ów .
Ostatnimi czasy nic mi się nie chce. A więc stwierdziłam, że w końcu trzeba coś zrobić. No i zrobiłam. Dwie derki, ochraniacze i kantarek <3 To trzecie wyszło mi najlepiej. Derka 1 :
Model to klacz Bashkir Curly - bezimienna :/
Derka jest z pseudo skóry, obszyta sztruksem. Na paseczek nie starczyło mi kleju. a szkoda bo efekt byłby jeszcze lepszy.
Derka 2:
Model to klacz Andaluzyjska - Lady
Ta wygląda śmiesznie. Jest zrobiona z filcu i obszyta "kwiatkami".
Szczerze nie wiem skąd je mam. Tutaj paseczek pod brzuchem jest.
 Model to klacz Camargue- Angora
Ochraniacze ze skóry, z gumką (Ach ten niebieski tak pasuje ;))
 Tutaj takie większe zdjęcie- dla porównania
 Model to ogier Hanowerski- Kasztan
Kantarek jest prywatny- właśnie tego pana.
Mój pierwszy tak dobrze zrobiony kantar.
Mam jeszcze jeden, zapinany ale to w kolejnej notce :)
 Trochę za luźny, no ale cóż...

A tutaj zawitała do nas nowa klacz:
Klacz Hanowerska- Platyna <3
 To mój drugi model z Collecty... Jedyny z gorącokrwistych, który mi się NAPRAWDĘ podoba. Jest w cudownej pozycji. Grzywa jest trochę niedomalowana ale jak to w Collecta bywa... Uszy ma skierowane w stronę jeźdźca. Jednym słowem: CUDO <3
Chociaż nic nie przebije Tabuna :)
A teraz krótki opis:
Klaczka ma 7 lat. Jest koniem ujeżdżeniowym, na którym jeździ Asia. Klacz jest uparta, gryzie i kopie. Ma niezwykle trudny charakter. Jednak jeśli kogoś polubi to (może) go nie zrzuci ;)
Jutro postaram się o dokładniejszy wpis...
A teraz bonusik:
Moje zwierzaki na spacerze <3

Mój kot ujrzał zjawę w drzwiach- Hahaha
Do jutra!
Apka


środa, 20 stycznia 2016

Sesja :>

Tak jak obiecałam wstawię fotki z sesji zimowej. Ryzykowałam odmrożenia palców ,bo oczywiście mój telefon nie zrobi zdjęcia za pomocą rękawiczki.Wybrały się ze mną tylko trzy konie :
Ogier Tinker- Tabun
Ogier Perszeron- Borys (nie wiem czy tak go nazwę :))
Klacz Camargue- Angora <3
Oto efekty:
  Oczywiście w rękawiczkach wyostrzyć się nie da :(
 "Biegnijmy"
 Ale pyszczka to nie łaska pokazać, co?
 Mój ukochany model <3

A oto mój (no prawie) koń:
Panie i Panowie poznajcie

Pancza
Ten szesnastoletni Konik Polski sprawił, że pokochałam jazdy jeszcze bardziej. Gdybym miała opowiedzieć moją i jego historię zapisałabym kilka stron. Ale  może uda mi się to skrócić?
Zaczęło się dwa lata temu. Jeździłam na Kłusaku Rosyjskim -Jelcynie (koń ma teraz 32 lata). Moja instruktorka przesadziła mnie na tego pana. Na początku byłam ZAŁAMANA.
"Ten kucyk?! Przecież jestem na niego za duża"
Okazało się jednak , że konik wcale nie jest potulnym aniołkiem - wręcz przeciwnie.
Na każdej łączce w terenie brykał, miałam z niego 16 gleb :) Jednak za każdym powrotem do stajni znów wsiadałam na niego i próbowałam się "utrzymać" (to brzmi jak rodeo,ale wcale tak źle nie było)
Parkury... Ach i Panczo, który kładł się przed przeszkodą. Lub letnie pławienia i strach przed utopieniem się. Widocznie kiedyś ktoś go podtopił- stąd lęk przed wodą. Ale ja pokochałam go i (pomimo zbitej kości ogonowej) cały czas na nim jeździłam. Od pół roku Panczo poznaje mnie i nie próbuje mnie zrzucić. Powiem więcej:
Pode mną skoczył (pierwszy raz w życiu) poprawny skok-wyskok :) I to 4 dni temu.
A więc apeluję do wszystkich:
"Wszystko jest możliwe. A to co nie możliwe wymaga po prostu więcej czasu. "
Od teraz się przyjaźnimy- spodziewajcie się więc spamu zdjęciami tego pana :)
Do napisania !
Apka

wtorek, 19 stycznia 2016

"Dawno, dawno temu..."

Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczyna.
Zaczęła prowadzić trzy Blogi, ale w żadnym nie wytrzymała dłużej niż miesiąc. Aż pewnego razu ruszyła tyłek i zaczęła pisać. Jednak cierpiała ona na bardzo poważną chorobę, mianowicie:
"LENISUS NIECHCIEJUS" (czytaj LENISTWO)
Po napisaniu 4 postów miała przerwę. Najpierw dwudniową, potem tygodniową aż na końcu dwumiesięczną. I po tych DWÓCH miesiącach  znów ruszyła tyłek i napisała opowiadanie o samej sobie...

***

A teraz na serio. Jestem leniem i ... No i tyle. Teraz naprawdę wezmę się do roboty. Mam nadzieję, że ktoś to doceni. Prezenty świąteczne przedstawię w kolejnym poście. Może jeszcze dzisiaj wrzucę jakieś fotki. Na przykład sesję sprzed dwóch dni. Ale muszę mieć motywację (UWAGA będę żebrać XD) Jeśli jest ktoś kto czyta tego bloga może zostawić komentarz- będę usatysfakcjonowana :) 
Dziękuję za przeczytanie moich przeprosin.
Do jutra (lub pojutrza...)
Apka
Hejka! Mam więcej czasu na bloga bo jestem chora... Trzeci raz w tym miesiącu :) Ach te wagary. Ale trzeba o czymś napisać, nie? Ok to lećmy z tym koksem.
Dziś będzie o: dawnej sesji nad morzem.
Dawnej bo wtedy było 29 stopni, a teraz 5 :( Ale wracajmy do tematu. Na sesję wzięłam trochę koni (trochę w moim słowniku = dużo). Najwięcej fotek ma ogier Palomino - Picasso. Mam nadzieję, że chociaż trochę przypomina konia- wiecie te nieprofesjonalne aparaty... Moja kolekcja została przewietrzona. Oczywiście nie chodzi o wywalanie, lub wymienianie modelów. Po prostu były na spacerku. Niestety wielkość mojej torby nie pozwala na zabranie CAŁEJ kolekcji. Pojechały więc ze mną tylko figurki jeźdźców no i kilku koniu (około piętnastu :p ). To był jedyny dzień lata, w którym byłam na plaży... Brak czasu :/ Fotki POWINNY być jutro ale nie wiem - moje lenistwo czasem objawia się nawet przez tydzień. Acha i muszę się w końcu wziąć za opisywanie kolekcji. Starczy mi materiału na około 40 postów.
Żegnam i do jutra!
Apka