Cześć!
Dzisiaj będzie o sesji w lesie. Stwierdziłam, że nowy model z poprzedniego posta, wymaga zimowej sesji. Wzięłam plecak, kilka modeli i telefon. Znalazłam korzeń, gałęzie i sceneria gotowa.
Starałam się, aby zdjęcia były realistyczne. Jeśli nie wyszło- to trudno! Raz się żyje, nie? :p
Wybrały się ze mną:
- Klacz Knabstrupper z Collecty
- Ogier Andaluzyjski- Kamaro
- Klacz Tinker Kara (to nie jest imię)
- Jeździec z Kalendarza Adwentowego- Martyna
- Wałach Apalossa- Atlas
- Klacz Lipicańska- Gracja
Pierwsze leśne skoki... Czy widzicie tutaj kogoś jeszcze?
"A bryknę sobie, tak dla wprawy!"
"Poczekaj chwilkę, nie daję rady!"
"Uciekam! Ktoś mnie goni!"
"Walczmy więc!"
A tutaj nasza Biel wybiega z lasu... Chyba najpiękniejsze zdjęcie z wyprawy.
Taka tam jazda rekreacyjna :)
Czarno na białym widać, że dobrze się bawią. ;p
Konik w liściach. A naokoło biało... Taka jesień zimą.
Kocham ten model i to zdjęcie <3
"Czo tam chowasz?"
"Nie dam się złapać kamerze!"
Szczerze wyróżniają się tutaj tylko kropki, prawda?
Jutro może napiszę więcej. Do napisania!
Apka












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz