niedziela, 24 stycznia 2016

Leśna boginka- klacz z Collecty.

Cześć! 
Dzisiaj będzie o sesji w lesie. Stwierdziłam, że nowy model z poprzedniego posta, wymaga zimowej sesji. Wzięłam plecak, kilka modeli i telefon. Znalazłam korzeń, gałęzie i sceneria gotowa.
Starałam się, aby zdjęcia były realistyczne. Jeśli nie wyszło- to trudno! Raz się żyje, nie? :p
Wybrały się ze mną:
- Klacz Knabstrupper z Collecty
- Ogier Andaluzyjski- Kamaro
- Klacz Tinker Kara (to nie jest imię)
- Jeździec z Kalendarza Adwentowego- Martyna
- Wałach Apalossa- Atlas
- Klacz Lipicańska- Gracja

Pierwsze leśne skoki... Czy widzicie tutaj kogoś jeszcze?
 "A bryknę sobie, tak dla wprawy!"
 "Poczekaj chwilkę, nie daję rady!"
 "Uciekam! Ktoś mnie goni!"

"Walczmy więc!"

A tutaj nasza Biel wybiega z lasu... Chyba najpiękniejsze zdjęcie z wyprawy.

 Taka tam jazda rekreacyjna :)
 Czarno na białym widać, że dobrze się bawią. ;p
 Konik w liściach. A naokoło biało... Taka jesień zimą.

 Kocham ten model i to zdjęcie <3
"Czo tam chowasz?"

 "Nie dam się złapać kamerze!"
Szczerze wyróżniają się tutaj tylko kropki, prawda?

Jutro może napiszę więcej. Do napisania!
Apka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz